Kilka dni temu zastanawiałam się jak będzie wyglądała opieka nad chorym. Już nie ma nad czym się zastanawiać. Jutro pogrzeb... 58 dni od przyjęcia do szpitala. Coś się skończyło. A świat pędzi dalej. Przepełnia mnie smutek, ale tak jest to nasze życie urządzone... Mam nadzieję, że tam jest lepiej, bez bólu i cierpienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz